Kilka sposobów na niemowlęce łzy
Jak uspokoić płaczące niemowlę? Co zrobić, gdy żadnych efektów nie przynoszą karmienie, śpiewanie kołysanek, bujanie czy odpowiedni masaż? Tego typu pytania są codziennością dla świeżo upieczonych rodziców. Aby ulżyć im nieco w nieprzespanych nocach, podsuwamy kilka mniej standardowych rozwiązań.
Metoda Karpa
Zacznijmy od metody „5S”, którą opracował amerykański pediatra – dr Harvey Karp. Jej swoisty fundament stanowi przekonanie o istnieniu, charakterystycznej dla każdego dziecka, zdolności do samouspokojenia. Należy jednak pamiętać, że jej aktywacja wymaga stworzenia warunków zbliżonych do tych, które panują w maminym brzuchu. Jak to osiągnąć? Wystarczy wykonać 5 poniższych kroków:
- Swaddling – ciasne otulenie dziecka kocykiem (rączki wzdłuż tułowia), by uniemożliwić ruch kończyna; malec po narodzinach może mieć problem z nagłym rozrostem otaczającej go przestrzeni.
- Slide/stomach position – ułożenie w wygodnej pozycji, która niweluje uczucie spadania – na brzuszku lub lekko na boku, aby główka była skierowana nieco w dół – i przytulenie do siebie.
- Shusing – wywołanie szumów zbliżonych do dźwięków towarzyszących pobytowi w łożysku; można to osiągnąć choćby za pomocą suszarki, wentylatora, specjalnych zabawek czy płyt.
- Swinging – swoisty mix kołysania i delikatnego podskakiwania (a nawet przysiadów) przy zapewnieniu stabilnej pozycji główki smyka.
- Sucking – wywołanie uspokajającego odruchu ssania (np. piersi, palca czy smoczka).
Inne
Oczywiście istnieje wiele innych sposobów walki z nieokiełznanym dziecięcym płaczem. Warto skorzystać np. z kojących właściwości kąpieli czy świeżego powietrza. Ulgę może przynieść również zmiana ubranka – dyskomfort wywołany niewygodnym strojem bywa uciążliwy nawet dla dorosłych – oraz przejażdżka autem. W obliczu kolejnej nieprzespanej nocy, powinniśmy rozebrać niemowlaka i dokonać szczegółowych oględzin jego ciała. Zwróćmy uwagę czy nie występują na nim żadne zaczerwienienia czy ranki. Ból może wywołać nawet owinięty wokół paluszka włos…
Przyjście na świat nowego członka rodziny wiąże się z wieloma chwilami przepełnionymi zmęczeniem, niewyspaniem. rozdrażnieniem czy frustracją. Warto jednak pamiętać, że okres wzmożonego płaczu minie i zastąpi go wiele pięknych, wspólnie spędzonych chwil.