Parentyfikacja 2/2. Skutki i przeciwdziałanie

W poprzednim artykule wspomnieliśmy już o bardzo negatywnych skutkach parentyfikacji na rozwój i właściwe funkcjonowanie dziecka. Dziś przyjrzymy się tej kwestii bliżej, a także zastanowimy się jak przeciwdziałać problemowi.

 

Samopoświęcenie

Przejęciu przez malca roli opiekuna towarzyszy silne dążenie do utrzymania pozytywnego obrazu rodziców. Taka sytuacja ma dalekosiężne konsekwencje w sferze przyszłych kontaktów międzyludzkich. Można dostrzec to choćby w tendencji do zawiązywania bliższych relacji z osobami potrzebującymi stałego wsparcia.

Za obiekt swych „uczuć” może wybrać również człowieka agresywnego, co będzie wyrazem tłumionej przez lata złości. Z drugiej strony – nie wykluczone, że nagromadzona frustracja dojdzie wreszcie do głosu, co wywoła postawę nadmiernie asertywną i roszczeniową.

 

Dwie strony medalu

Duszone w sobie emocje są podstawowym źródłem chronicznego napięcia, które z kolei prowadzi do zaburzeń psychosomatycznych i afektu. Parantyfikacja to także ryzyko depresji, braku pewności siebie, niskiego poziomu zadowolenia z życia oraz wypalenia zawodowego

Czy jednak destrukcyjność jest na stałe wpisana w parentyfikacje? Otóż nie. Jeżeli dziecko za swą pracę spotka się ze szczerą wdzięcznością, rozwinie się jego wrażliwość i empatia. Może zostać to wykorzystane w relacjach społecznych i w życiu zawodowym.

 

Rzucamy rękawicę!

Dla dobra dziecka lepiej jednak powiedzieć parentyfikacja zdecydowanie NIE! Jak to osiągnąć?

Najważniejsze jest okazywanie malcowi rzeczywistego wsparcia. Należy dbać o jego potrzeby, zapewnić mu miłość i bezpieczeństwo. W przypadku kryzysów pokarzmy, że panujemy nad sytuacją i potrafimy stawić jej czoła. Nie róbmy przy tym ze smyka swojego powiernika czy terapeuty. Ból i cierpienie opiekuna jest dla niego zbyt dużym ciężarem…

Nie zapominajmy o tym, żeby pozwolić „dziecku być dzieckiem”. Nie zwalajmy na nie obowiązków typowych dla osób dorosłych i nie przyspieszajmy dojrzewania komentarzami typu „Musisz teraz zachowywać się jak mężczyzna…”.

W obliczu życiowych wyzwań i trudności nie lekceważmy też swoich potrzeb. Nasze zadowolenie stanowi przecież fundament radości naszych pociech.