Nauka czytania wg Domana
Kilka dni temu opisywaliśmy metodę wspierania rozwoju dziecka, opracowaną przez Paula Dennisona. Dziś zaprezentujemy sposób autorstwa innego Amerykanina – fizjoterapeuty Glenna Domana.
Założenia wstępne
Skupia się on na wykorzystaniu potencjału młodego mózgu na drodze do rozwoju inteligencji malca. Podstawą jest tu przekonanie o tym, że im szybciej zaczniemy naukę, tym efektywniejsza ona będzie. Doman zalecał więc kształcenie dzieci już od pierwszych miesięcy ich życia, gdy są one najbardziej chłonne na wiedzę. Ta niezwykła właściwość utrzymuje się do około 6 roku życia.
Doman stwierdził, że warto wykorzystać to do zoptymalizowania procesu nauki czytania. Dzięki temu przebiegłby on nieporównywalnie szybciej i prościej, a także pobudziłby mózgu do dynamiczniejszego rozwoju. Zapewne w wielu głowach nasuwa się teraz pytanie: jak uczyć tak małe dziecko? Doman pomyślał i o tym.
Przebieg i zasady zabawy
Pierwszym krokiem jest stworzenie odpowiedniej atmosfery. Co to znaczy? Po prostu postarajmy się o to, żeby dziecko dobrze się bawiło! Niech będzie wypoczęte, uśmiechnięte i chętne do zajęć. Zadbajmy również o własne samopoczucie, ponieważ zły nastrój rodzica jedynie zniechęci malucha.
Właściwe zajęcia dzielą się na kilka – zależnych od wieku dziecka – etapów:
- zerowy (stymulujący wzrok) – przeznaczony dla noworodków i kilkumiesięcznych niemowląt; po wycięciu papierowych plansz (15 cm x 60 cm), zapisujemy na nich czerwonym markerem pojedyncze słowa (wysokość liter: 12.5 cm, grubość: 2 cm); każdego dnia kilkukrotnie pokazujemy i odczytujemy maluchowi 1 słowo,
- pierwszy – rozmiar plansz i liter ulega zmniejszeniu (odpowiednio 10 cm x 16 cm i 8 cm x 1 cm); tworzymy 3 zestawy po 5 słów; pierwszego dnia pokazujemy dziecku 3-krotnie jeden zestaw, a co 24 godziny dorzucamy kolejny,
- drugi – pojedyncze słowa zastępujemy 2-wyrazowymi wyrażeniami; warto, żeby początkowo składały się one z przygotowanych w pierwszymi etapie plansz, a następnie zastąpmy je pojedynczymi karteczkami z nowymi wyrażeniami,
- trzeci i czwarty – to już budowanie całych zdań (najpierw prostych, 3-wyrazowych); początkowo twórzmy je z kilku karteczek z pojedynczymi wyrazami, pozwólmy też na to dziecku,
- piąty – rodzic przygotowuje książeczkę o wymiarze 20 cm x 45 cm; na każdej stronie powinno znajdować się jedno zdanie, wraz z adekwatną ilustracją; tak wykonane dzieło czytamy malcowi 2-3 razy na dobę, przez kilka kolejnych dni.
Od etapy drugiego (włącznie) czcionka systematycznie się zmniejsza, a czerwony marker zastępujemy czarnym. Piszmy w sposób wyraźny, zgodny z ortografią, z użyciem małych (wyjątek to nazwy własne) drukowanych liter. Bardzo istotne jest też dość szybkie zmienianie kart ze słowami/zdaniami oraz nie sylabizowanie ich treści. Nie wymagajmy od smyka, żeby powtarzało odczytane wyrażenia, chwalmy jednak jego uwagę i zaangażowanie.
Zalety zabawy
Metoda Domana jest godna uwagi nie tylko ze względu na ułatwienie nauki czytania. Można stosować ją również do przyswajania podstaw matematyki czy ważnych regułek encyklopedycznych. Poza tym, jest to:
- znakomity trening pamięci i koncentracji,
- sposób na usamodzielnienie, zainteresowanie światem i podwyższenie samooceny dziecka,
- znakomite przygotowanie do nauki szkolnej.