Dojrzewanie 1/2. Dlaczego moje dziecko tak się zachowuje?
Okres dojrzewania wiąże się zazwyczaj z bardzo charakterystycznymi „objawami”. Mowa tu przede wszystkim o wahaniach nastroju, roztargnieniu, impulsywności oraz podejmowaniu nieprzemyślanych wyborów. W dzisiejszym artykule przyjrzymy się determinantom tego typu zachowań.
Naturalna kolej rzeczy
Rodzice często mają trudności ze zrozumieniem wybryków swoich pociech. Szukają błędów w stosowanych przez siebie metodach wychowawczych, obawiają się o poprawność procesu rozwojowego, a nawet podejrzewają dzieciaci o chęć manipulacji. Tymczasem chodzi o coś zgoła innego – zmiany hormonalne oraz te zachodzące w mózgu.
W pierwszym przypadku – większe stężenie i aktywacja hormonów płciowych wywołują bardzo zauważalne przemiany w wyglądzie oraz fizjologii nastolatka. Warto jednak zauważyć. że decydujące znaczenie dla przebiegu dojrzewania mają zmiany w mózgu.
Gdzie jesteś rozsądku?
Spójrzmy choćby na korę mózgową, która – jako „siedziba rozsądku” – odpowiada za większość procesów poznawczych skorelowanych z myśleniem. Jej niedojrzałość może przejawiać się brakiem równowagi emocjonalnej, silnym pragnieniem niezależności czy większym zapotrzebowaniem na sen. Typowa jest także tendencja do podejmowania ryzyka, która jest skutkiem nie działającej jeszcze kory przedczołowej (zastępuje ją bruzda skroniowa górna).
Problematyczna może być również współpraca kory z innymi obszarami mózgu. Każdy z nich dojrzewa w swoim tempie, co wywołuje wewnętrzną niestabilność.
Zamiłowanie do niebezpieczeństw
Nastolatków charakteryzuje bardzo duża dynamika w obrębie układów limbicznym i nagrody. Rezultatem jest tu nastrojowa zmienność, porywczość oraz tendencja do zachowań uważanych za skrajne. Oprócz tego, chaotycznie jeszcze funkcjonujący układ nagrody może poprowadzić nastolatka w stronę uzależnień czy niebezpiecznych skłonności. Nabyte w tym okresie nałogi są niezwykle trudne do przezwyciężenia.
Reasumując, problematyczne zachowanie naszych dojrzewających pociech związane jest przede wszystkim z przypisaną do ich wieku niestabilnością mózgu. Całą sytuację pozostaje nam pop prostu zaakceptować i wytrwale przeczekać. Ważne jednak, żeby nie być biernym obserwatorem, a wspierać dziecko, tworząc mu odpowiednie warunki rozwojowe. Jak tego dokonać? Odpowiedź w kolejnym artykule.