Chwiejność emocjonalna a zaburzenia integracji sensorycznej

Emocje są nieodzownym elementem ludzkiego życia. Towarzyszą nam praktycznie w każdej sytuacji, wpływając na oceny i działania czy informując o naszych potrzebach i stanach. Z biegiem czasu zyskujemy nad nimi – a właściwie nad determinowanymi przez nie zachowaniami – coraz większą kontrolę.

 

Spontaniczność czy zaburzenia SI?

Spójrzmy jednak na najmłodszych członków naszej rodziny. W ich przypadku – swego rodzaju kalkulacja ustępuje miejsca dużej spontaniczności. Sytuację skomplikować dodatkowo mogą niektóre zaburzenie integracji sensorycznej. Stanowią one bowiem istotną przyczynę dziecięcej chwiejności emocjonalnej.

 

Gdy reakcja nie pasuje…

Na co powinniśmy zwrócić uwagę? Najprościej – na reakcję nieadekwatną do okoliczności. Mowa tu choćby o płaczu i krzyku podczas praktyk pielęgnacyjny (np. kąpieli), będący formą obronności dotykowej. Przejawia się ona również niechęcią wobec zakładaniu nowych ubrań, wizyt u fryzjera itd.

Źródłem niezadowolenie może być spożywanie posiłków poza domem. Wynika to z nadwrażliwości węchowej bądź smakowej. Pobudzenie w kinie, na imprezie czy w galerii handlowej jest z kolei symptomem przeładowania wzrokowego/słuchowego.

Pamiętajmy, że stres i zdenerwowanie bywają ściśle skorelowane z przyswajaniem nowych czynności ruchowych (dyspraksja zwana inaczej „syndromem niezdarnego dziecka”) oraz praktykami niezgodnymi z utartymi przyzwyczajeniami.

 

Chwiejność emocjonalna potrafi silnie ugodzić w normalne funkcjonowanie. Należy jednak z uśmiechem stawić jej czoła, otaczając swą pociechę miłością, bezpieczeństwem i akceptacją.