O dziecięcym uśmiechu

Nie będzie przesadą stwierdzenie, że dziecięcy uśmiech ma magiczną moc. Jego widok wywołuje bowiem radość, wzruszenie oraz niszczy dzielące ludzi mury. Nie powinno więc dziwi, że czekamy na niego tak wielką niecierpliwością.

 

Terminarz uśmiechu

Niewiele osób wie, że pierwsze uśmiechy naszych pociech mają miejsce jeszcze w matczynym łonie. Jednak – podobnie jak uśmieszki zaraz po narodzinach czy w czasie snu – są to raczej nieświadomie wykonywane grymasy.

Na właściwą i skierowaną do konkretnej osoby oznakę radości trzeba poczekać do ok. 6-7 tygodnia życia. Od tego momentu uśmiech będzie gościć na twarzy naszego maluszka coraz częściej, by od ok. 4 miesiąca stanowić wstęp do uroczego i głośnego śmiechu.

 

Rola uśmiechu

Pamiętajmy o tym, że malec wykorzystuje swój uśmiech do komunikacji. Z jego pomocą informuje nas o swoim zadowoleniu. Ważne, żebyśmy również stosowali do dziecka pozytywne przekazy, które nie będę jedynie informacją zwrotną, ale też bodźcem motywującym do wyrażenia swych uczuć. Jak to osiągnąć?

Recepta jest wbrew pozorom bardzo prosta. Wystarczy z uśmiechem poświęcać dziecku swój czas. Nie bójmy się przy tym szalonych zabaw i różnych tematycznie opowieści. Ważne jest także powstrzymywanie się od emanowania złymi emocjami, ponieważ nasz szkrab potrafi je bezbłędnie wychwycić.

Takie podejście pozwoli od początku obdarzyć smyka poczuciem miłości, bezpieczeństwa i akceptacji.

 

Bardzo często mówi się, że Śmiech to zdrowie. Warto więc uczyć się od najmłodszych ich podejścia do okazywania radości. Dzieci śmieją się bowiem średnio 200-300 razy na dobę, gdy w przypadku ich dorosłych opiekunów wartość ta jest ok. 10 razy mniejsza. Dajmy zarazić się uśmiechem i radujmy się nawet z małych przyjemności.