Rozwój mowy 1/2. Uwarunkowania
Dziecko od chwili narodzin dąży do kontaktu z innymi. Chętnie przysłuchuje się i na swój sposób uczestniczy w konwersacjach najbliższych. Z biegiem czasu pragnienie komunikacji rośnie coraz bardziej, co podkreśla wielka radość, którą wywołujemy mową, śpiewem czy czytaniem mu książek. Ważne jednak, aby wszelkie treści przekazywać we właściwy sposób.
Poprawność językowa
Od początku powinniśmy raczyć pociechę poprawnym brzmieniem głosek i bogactwem wypowiedzi, co zaowocuje łatwiejszym przyswojeniem prawidłowości rządzących naszym językiem. Ich wcześniejsze poznanie to gwarancja większej staranności w czasie późniejszego konstruowania własnych wypowiedzi.
Wsłuchiwanie się w nasze słowa to nie tylko stopniowe opanowanie ich budowy, znaczenia i wspomnianych wcześniej zasad użycia. Równie ważne jest odkrywanie relacji, za pomocą których łączą się poszczególne wyrazy.
W swoim czasie
Pamiętajmy, że wkraczanie na kolejne etapy rozwoju mowy wymaga czasu. U każdego dziecka proces ten przebiega jednak nieco inaczej. Nie powinniśmy się więc martwić, gdy zaobserwujemy nieduże opóźnienia (do 6 miesięcy) w stosunku do ogólnie przyjętych norm. Na tempo rozwoju mowy wpływa wiele czynników, z których najistotniejsze są uwarunkowania psychofizyczne, wpływ środowiska oraz praktyka.
Trening to podstawa
Jak wspierać malca w ćwiczeniach języka? Przede wszystkim pozwolić mu mówić! Nie przerywajmy, nie pośpieszajmy, nie uprzedzajmy jego próśb. Starajmy się zachęcić do słownych reakcji, zadając jasne i konkretne pytania. Nie przesadzajmy jednocześnie z ich ilością, żeby nie ugodzić w dziecięcą swobodę mówienia. Niech naszym co dziennym rytuałem staną się wspólne piosenki (najlepiej skorelowane z zabawami ruchowymi), wierszyki i wyliczanki. Nie zmuszajmy smyka do rozmów, gdy targają nim silne emocje, ponieważ może wywołać to pewne zakłócenia. Nie zapominajmy też o czytaniu książek.
Niebawem kolejny artykuł poświęcony rozwojowi mowy. Serdecznie zapraszamy.