Własne potrzeby a wychowanie dziecka
Od kilku lat możemy zauważyć tendencję do odchodzenia od wychowania dzieci opartego na dominacji i wymuszeniach. Coraz częściej rodzice wybierają drogę miłości, wzajemnego szacunku i akceptacji. Jest to niezwykle ważne, ponieważ jedynie osiągnięte w ten sposób poczucie bezpieczeństwa i bliskości zaowocuje szczęściem w dorosłym życiu naszych pociech.
Pomocna dłoń
Zmianie sposobu kontaktów z dzieckiem towarzyszy jednak brak wiedzy na temat możliwości skutecznego wspierania rozwoju malców. Rola rodzica jest tu bardzo istotna. Reprezentowana przez niego postawa może być bowiem iskrą, która rozpali płomień dziecięcego potencjału. Od czego więc należy zacząć?
Zaprzyjaźnić się z sobą
Od zbudowania zdrowej relacji, ale nie z dzieckiem, a z samym sobą. Dzięki temu będziemy gotowi wziąć odpowiedzialność za własne emocje i czyny, a także odpowiednio zaspokajać determinujące je potrzeby. Stanowi to swoisty fundament pod tworzenie właściwych (niewzbudzających w rozmówcy poczucia winy za nasze prywatne nastroje czy niepowodzenia) więzi o charakterze partnerskim.
Recepta na frustrację
Pamiętajmy o tym, żeby zadbać o siebie w takim samym stopniu jak o swoją pociechę. Nasze potrzeby są równie ważne, a powstałe na skutek ich zaspokajania szczęście udziela się także smykom. Dlaczego? Spełnienie mamy czy taty to najlepsza recepta na walkę z ich frustracją, bezsilnością i szeregiem innych negatywnych emocji. Ich miejsce zastępują wtedy siła, kreatywność i wyrozumiałość.
Nieprzyjemnych emocji nie da się uniknąć. Ważne jest natomiast to, żeby dzielnie stawić im czoła i wbrew przeciwnościom losu zadbać o swoje dziecko. Co ciekawe, możemy osiągnąć to między innymi poprzez gotowość do nielekceważenia własnych potrzeb i pragnień.