Dlaczego krzyk szkodzi?

Krzyk w opinii wielu jest najlepszą formą komunikacji z dzieckiem. Czy może być przecież coś bardziej zrozumiałego niż przekaz oparty na podniesionym głosie? Takie myślenie jest jednak błędne, ponieważ krzyk kojarzy się dziecku jedynie z zagrożeniem i wywołuje strach, który skutecznie zagłusza sens każdej wypowiedzi opiekuna.

 

Uwaga! Uwaga!

Przedstawiona wyżej korelacja ma jeden niezwykle pozytywny aspekt – krzyk jest dla malca bowiem najskuteczniejszym ostrzeżeniem. To alarm, który wyraźnie sygnalizuje zagrożenie i wywołuje reakcję obronną. Stosowanie go jako elementu wymuszającego uspokojenie czy posłuszeństwo mija się więc z celem.

Zdecydowanie lepsze efekty przyniesie spokój, cierpliwość oraz stworzenia warunków, w których dziecko poczuje się bezpieczne i kochane.

 

Zerwane więzi

Nadmiar krzyku wpływa na dziecko bardzo negatywnie.  Wywołuje on brak zaufania do rodziców – bo jak można ufać komuś, kto stanowi ciągłe źródło strachu? – na czym bardzo cierpią rodzinne więzi. Zgodnie z badaniami, maluchy raczone często podniesionym głosem stają się w przyszłości bardziej agresywne. Duży w tym udział przejmowania wzorców reprezentowanych przez rodziców oraz – spowodowanego wrzaskiem – wyhamowania empatycznego.

 

Często bardzo trudno jest zapanować nad emocjami, ale warto się starać, ponieważ zrozumienie, wyrozumiałość i akceptacja zbliżają oraz rozwijają. Kiedy jednak nam się to nie uda – należy wyjaśnić swoje zachowanie oraz okazać dziecku nieco czułości.