Smartfon współczesnym uzależnieniem

Nowe technologie stały się nieodzownym elementem ludzkiego życia. Dzięki nim jesteśmy w stałym kontakcie z bliskim, mamy dostęp do najnowszych informacji ze świata, pracujemy wydajniej itd. Zaletom tym towarzyszy jednak również wiele zagrożeń, takim jak choćby smartfonizacja naszych pociech.

 

XXI wiek

Współczesne dzieci swój kontakt z ekranami dotykowymi zaczynają zwykle kilka miesięcy po narodzinach. Rodzice raczą je wtedy urządzeniami mobilnymi w celu uspokojenia czy odwrócenia uwagi. Ze względu na tak szybkie początki – już 1-2 letnie szkraby potrafią samodzielnie obsługiwać smartfona, a przedszkolaki bez własnego aparatu zaczynają być wyśmiewane przez swoich rówieśników.

 

Chybione zastępstwo

Wielu rodziców cieszy się z takiego obrotu spraw, twierdząc że szybkie sprezentowanie dziecku własnego telefonu zwolni ich z części wychowawczych obowiązków oraz przyczyni się do rozwoju młodego człowieka. Obcowanie z technologią nigdy jednak nie zastąpi bliskości, zainteresowania oraz miłości drugiego człowieka. Bardzo wątpliwe są również smartfonowe walory edukacyjne – świat poznawany za pomocą małego ekranu jest bardzo mocno ograniczony i pozbawiony wielozmysłowości otaczającej nas rzeczywistości. Może być on wsparciem, ale nigdy podstawą procesu percepcji.

 

Niczym narkotyki…

Jak wczesna i intensywna smartfonizacja wpływa na dziecko? Początkowo można zauważyć brak zainteresowania zabawkami, ilustrowanymi książeczkami, rysowaniem czy choćby słuchaniem bajek. Z czasem cierpią także umiejętności społeczne i komunikacyjne smyka oraz jego motywacja do realizacji bardziej złożonych zadań.

A od opisanego wyżej stanu do uzależnienia brakuje już tylko jednego małego kroku. Jakie są podstawowe objawy telefonowego nałogu? Oto one:

  • wzrost częstotliwości użytkowania smartfona,
  • dążenie do nierozstawania się z urządzeniem (jego brak może wywołać agresję, strach),
  • konieczność ciągłego bycia w kontakcie – opartym na dzwonieniu, esemesowaniu i stosowaniu aplikacji mobilnych –  z innymi,
  • lęk przed samotnością,
  • nerwowe oczekiwanie na telefony czy wiadomości od innych użytkowników.

Warto pamiętać, że smartfonowa obsesja może mieć różnoraką formę. Do najczęściej spotykanych zaliczamy uzależnienie od: SMS-ów, posiadania nowych modeli aparatów czy mobilnego grania. Spotykamy także swoisty ekshibicjonizm, który charakteryzuje się przywiązywaniem dużej wagi do stylistyki telefonu i chwaleniem się nim w towarzystwie. Nie należy zapomnieć też o syndromie wyłączonego telefonu – to za jego sprawą niektórzy noszą przy sobie kilka zapasowych – w pełni naładowanych – baterii.

Konsekwencje uzależnienia mogą być niezwykle poważne. Oprócz wahania nastrojów i zaniku zainteresowań, pojawią się bowiem zaburzenia snu i odżywiania, konflikty z bliskimi oraz problem natury ekonomicznej. Ciągłe użytkowanie smartfona szkodzi również wzrokowi i prawidłowej postawie ciała.

 

Najlepszym sposobem walki z nałogiem jest profilaktyka. Nie doradzamy przecież całkowitego odseparowania dziecka od telefonu, a rozsądne dawkowanie tej atrakcji oraz urozmaicanie jej innymi sposobami spędzania wolnego czasu. A co, gdy jest już za późno na zapobiegania? Wtedy należy jak najszybciej udać się do psychologa.