Kiedy synek bawi się lalkami

Kilkuletni chłopcy zazwyczaj uwielbiają bawić się samochodami, robotami czy pistoletami. Dziewczyny uwielbiają za to lalki i słodkie pluszaki. Adekwatne do płci są również preferencje dotyczące rodzaju i koloru ubrań. Czy powinniśmy się martwić, gdy granice pomiędzy tymi zależnościami zostają przekroczone?

 

Dziecięce eksperymenty

Mowa tu o odstępstwach od zachowań typowych dla danej płci. Najprostszymi przykładami może być choćby rezygnacja córeczki z sukienek na rzecz męskich ubrań czy zamiłowanie synka do różu i lalek Barbie.

W takich sytuacjach rodziców zaczynają ogarniać zazwyczaj strach i niepewność. Warto jednak pamiętać o tym, że dzieci lubią łamać przyjęte przez dorosłych stereotypy. Determinantami stają się tu przede wszystkim dwa czynniki: ciekawość oraz bunt. Dlaczego? Maluchy posiadają naturalne pragnienie eksperymentowania i ciągnie je do kontaktu z rzeczami nieznanymi. Dążenia do poznania nowości mogą nie zahamować nawet tłumaczenia rodziców, że chłopcy/dziewczynki takich rzeczy nie robią.

 

Tylko bez paniki!

Jak więc reagować na zachowania z naszej perspektywy dziwne? Najważniejsze to nie panikować i wyrwać się ze stereotypowego myślenia. Nie należy także krzyczeć na syna, który przymierzył siostrzaną sukienkę czy marzy o zabawkowym zestawie do gotowania. Co w tym niby takiego strasznego? Wczoraj przecież biegał po domu w stroju Batmana, a w salonie zbudował klockowego robota…

Warto czasem w swoich osądach, uwzględnić specyficzne okoliczności. Nie powinien dziwić, np. fakt, że chłopiec mający 2-3 siostry będzie bawił się lalkami. Dzieci są mistrzami obserwacji i wielu rzeczy ucząc się poprzez naśladownictwo.

Warto powiedzieć tu jeszcze o jednym problemie, jakim jest powszechna aprobata dla tzw. chłopczyc. Dziewczynki wspinające się po drzewach, bawiące się pistoletami i nie stroniące od bójek – w wielu kręgach budzą podziw. Jeżeli natomiast to chłopczyk chce poznać nieco kobiecego świata jest wyśmiewany i obrażany. Brakuje w tym logiki i zrozumienia.

 

Kształtowanie się tożsamości płciowej następuje dopiero u nastolatków. Z reguły nie ma więc powodu martwić się wybrykami młodszego potomstwa. Zdarzają się jednak sytuacje, których i w tym wieku nie należy lekceważyć. Kiedy maluch za żadne skarby nie założy ubrań typowych dla swojej płci bądź córka długotrwale utrzymuje, że jest chłopcem – należy wybrać się do psychologa dziecięcego.