Efekt Rosenthala a rozwój dziecka

Robert Rosenthal to amerykański psycholog, który zasłynął jako twórca, tak zwanej samospełniającej się przepowiedni. Dotyczy ona wpływu oczekiwań społecznych na zachowanie osób, będących ich adresatami.

 

Eksperyment

Rosenthal w szkole podstawowej West Coast (San Francisco) przeprowadził eksperyment, którego pierwszy etap stanowił test sprawdzający inteligencję uczniów. Na bazie uzyskanych wyników podzielił on uczestników na dwie grupy – zdolniejszą i mniej zdolną. Oczywiście o wszystkim zostali poinformowani nauczyciele.

Rok później, zorganizowano kolejny test, którego rezultaty były praktycznie identyczne. Nic zaskakującego – pomyślało zapewne wielu czytelników. Ale zwróćmy uwagę na pewien fakt – jak się okazało, o składzie wcześniej utworzonych grup nie zadecydowały oceny, a czysty przypadek… Skąd więc lepsze rezultaty u dzieci uważanych za zdolniejsze? Wpływ miało kilka czynników, wśród których możemy wyróżnić:

  • postawę nauczycieli – względem zdolniejszych odnosili się z większą życzliwością, poświęcali im więcej czasu, zwiększając przy tym swoje wymagania,
  • zaangażowanie uczniów – dzieci bardziej uwierzyły w swoje zdolności i wykorzystywały wszelkie okazje, żeby wykazać się na forum klasy.

 

Szkoła życia

Jak widzimy, efekt Rosenthala ma bardzo duże znaczenie dla rozwoju dziecka. Jest to szczególnie widoczne w szkolnej ławce. Uznanie ze strony pedagogów i klasowych kolegów buduje silne przekonanie o swoich możliwościach i motywuje do uzyskania lepszych wyników w nauce. Z drugiej jednak strony, negatywne nastawienie nauczyciela może bardzo mocno ograniczyć potencjał młodego człowieka i ugodzić w jego samoocenę. Ryzyko jest więc bardzo duże.

 

Na szczęście samospełniającej się przepowiedni możemy uniknąć. Aby to osiągnąć, wystarczy uwierzyć w swoją pociechę i docenić jej mocne strony. Niezbędna jest również akceptacja ze strony bliskich, która powoduje poczucie bezpieczeństwa i bycia kochanym. Co dalej? Motywujmy dziecko do rozwoju (ale nic na siłę!), odpowiadajmy na jego pytania, krzyk zastąpmy spokojnym tłumaczeniem. Warto także wychowywać swą pociechę bez porównywania do rówieśników, a podkreślając jej wyjątkowość i niepowtarzalność.