Dziecięca samodzielność

Praktycznie każdy rodzic marzy o chwili, w której jego pociecha osiągnie wreszcie samodzielność. Czas ten pozwoli przecież odetchnąć od wielu trudów wynikających z wzmożonej opieki nad malcem. Niestety mamusie i tatusiowie często zapominają, że samodzielność trzeba odpowiednie wspierać, z czym niewiele wspólnego ma ciągłe rozpieszczanie i nadopiekuńczość.

 

Znaczenie samodzielności

Samodzielność jest wpisana w proces rozwoju każdego smyka. Buduje się ją na bazie kolejnych prób i doświadczeń, które decydują o zdobyciu podstawowych umiejętności czy kształtowaniu własnej tożsamości i odrębności. Proces ten bywa jednak skutecznie hamowany przez zbyt troskliwych opiekunów, dążących do opóźnienia kontaktu smyka z różnego rodzaju przykrościami i rozczarowaniami. Czy na tym powinno polegać właściwe wychowanie? Raczej nie, ponieważ dziecięca autonomia jest niezwykle ważna. I nie chodzi tu tylko o rozwijanie nowych sprawności, ale przede wszystkim o zdolność podejmowania decyzji i poczucie niezależności, wysokiej samooceny czy pewności siebie.

 

Wspieranie autonomii

Pamiętajmy, że dzieci rozwijają się w sposób indywidualny. Rolą rodzica jest zaakceptowanie takiego stanu (stop dla wywierania presji!) oraz umożliwienie maluchom poznawania otaczającego świata w sposób, który one czują i potrzebują. Sama nauka jest tu procesem w pełni naturalnym, bazującym na dwóch filarach – obserwacji i naśladowaniu. Naprawdę niewiele więcej potrzeba, aby opanować niezbędne najmłodszym umiejętności. A każda rzecz wykonana samodzielnie – poprzez jej efekty – pozwala kształtować wiedzę o sobie i otoczeniu. Oczywiście możemy pomóc, ale tylko wtedy, gdy zostaniemy o to poproszeni, pamiętając zawsze o wyrozumiałości i szacunku. Warto również umożliwić dziecku indywidualne rozwiązywanie problemów, np. poprzez ukierunkowane na to gry i zabawy.

Niezwykle ważne są również autodoświadczenia. Dzieciństwo to czas eksperymentów, których rezultaty doskonale utrwalają się w pamięci. Zamiast od razu korygować nieadekwatny sposób ubierania czy obsługi jakiegoś przedmiotu, pozwólmy poczuć konsekwencje błędnych działań. Oczywiście nie zostawiajmy malca samemu sobie, a obserwujmy i w razie potrzeby asekurujmy. W sytuacji, gdy wspomniane eksperymenty są niebezpieczne dla życia lub zdrowia – odradźmy je spokojną rozmową popartą wyjaśnieniem.

 

Rodzice powinni znaleźć złoty środek pomiędzy troską o swą pociechę, a stworzeniem jej właściwych warunków do rozwoju samodzielności. Wsparcie i obserwacja w dążeniu do odkrywania najlepszych sposobów radzenia sobie z problemami czy wyzwaniami jest tu najlepszą receptą na sukces.