Dziecko ciągle chodzi na palcach… Czy jest się czego bać?

Jakiś czas temu pisaliśmy o wspieraniu dziecka w nauce chodzenia. Dziś przyjrzymy się nieco bliżej jednemu z powszechniejszych problemów tej sfery, jakim jest poruszanie się na palcach.

 

Chodzenie na palcach jako etap rozwoju dziecka

Zacznijmy od tego, że nie zawsze jest to powód do niepokoju. Kiedy nasze pociechy stawiają swoje pierwsze kroki, zdanie się na palce znacznie ułatwia im utrzymanie równowagi (dzięki lepszej regulacji napięcia mięśni prostownika tułowia). Może być to również sposób na ukazanie swojej ekscytacji bądź wyraz chwilowego kaprysu. Chodzenie na palcach wiąże się także z rozwojem sklepienia stopy. Mowa tu przede wszystkim o zanikaniu fizjologicznego płaskostopia – wywołanego obecnością, pełniącej funkcje ochronne, poduszeczki tłuszczowej. Cały proces powinien zakończyć się do ok. 3 roku życia. Możemy zatem przyjąć, że omawiany sposób poruszania się jest naturalnym etapem dorastania. Co jednak, gdy nie mija on wraz z trzecią wiosną? Konieczna jest wizyta u specjalisty!

 

Chodzenie na palcach jak zwiastun choroby

Dłuższe chodzenie na palcach może świadczyć bowiem o poważnych zaburzeniach, wśród których wyróżniamy:

  • niewłaściwe napięcie lub zanik mięśni,
  • nadwrażliwość sensoryczną stóp,
  • wrodzone skrócenie ścięgien Achillesa,
  • niezintegrowanie tonicznego odruchu błędnikowego,
  • problemy ze zmysłem kinetycznym,
  • czy nawet – porażenie mózgowe bądź autyzm.

Dolegliwościom tym towarzyszą zwykle inne objawy, co umożliwia ich wcześniejsze wykrycie. Wszelkie nasze niepokoje powinniśmy skonsultować z lekarzem, który – zależnie od podłoża problemu – może skierować nas do ortopedy, neurologa lub fizjoterapeuty. Bywa, że niezbędna okazuje się współpraca z terapeutą integracji sensorycznej bądź rehabilitantem.

 

Reasumując, nie należy lekceważyć problemu przedłużającego się chodzenia dziecka na palcach. Może być on zwiastunem wielu niebezpiecznych chorób, a także doprowadzić do różnych schorzeń i wad postawy. Dlatego ważna jest odpowiednia reakcja rodziców, która obejmuje nie tylko wizytę u lekarza, ale również stałe wspieranie dziecka i aktywne uczestnictwo w ćwiczeniach korekcyjnych. Nie zapominajmy też o profilaktyce. Jej najprostszą formą jest dobór odpowiedniego obuwia oraz rezygnacja z chodzików.