Wpływ muzyki na rozwój dziecka

Czy słyszeliście o efekcie Mozarta? Zgodnie teorią, słuchanie utworów tego austriackiego kompozytora miało mieć zbawienny wpływ na rozwój inteligencji. Nietrudno domyśleć się jak na taką rewelację zareagowali, chcący dla swych pociech jak najlepiej,  rodzice. Późniejsze badania wykazały jednak, że dzieła Mozarta mają niewielki i bardzo krótkotrwały (ok. godzinny) efekt. Czy nadal warto więc puszczać malcom muzykę? Oczywiście, że tak!

Zacznijmy od tego, że dziecko jest w stanie odróżniać dźwięki jeszcze przed narodzinami (od ok. 6 miesiąca). Potrafi także rozpoznawać melodie i kopniakami informować mamę o swoich muzycznych antypatiach. Regularne obcowanie płodu z muzyką wpływa na zwiększenie ilości szarych komórek oraz połączeń pomiędzy półkulami mózgowymi. Dzięki temu, już jako niemowlę, charakteryzuje się wyższym poziomem kreatywności i wrażliwości. Siły nabiera wtedy także emocjonalna więź z rodzicielką. Dodajmy, że malec zapamiętuje usłyszane w brzuchu utwory, co czyni je bardzo efektownymi przy uspokajaniu i usypianiu pociechy.

Odpowiednio dobrany repertuar stymuluje rozwój dziecka na wielu płaszczyznach. Dotyczy to przede wszystkim ułatwiania koncentracji, polepszania pamięci i szybszego pozyskiwania wiedzy. W przyszłości może zaowocować to zwiększeniem potencjału w sferze zdolności językowych i analitycznych.

Muzyka to również ciekawy sposób wyrażania emocji smyka. Warto – np. jak prezent z okazji ukończenia 1 roku życia – podarować mu niewielkie bębenki. Sposób gry na takim instrumencie będzie dla rodziców nieocenianą wskazówką w temacie rozpoznawania uczuć ich pociech.

Rytmiczne i wesoły utwory to także doskonały czynnik mobilizujący do aktywności ruchowej. Mowa tu o tańcu, który efektywnie rozładuje nadmiar dziecięcej energii i pomoże maluchowi się zrelaksować.

W przypadki starszych dzieci, muzyka sprawdzi się jako element ćwiczeń rozwijających wyobraźnię. Wystarczy poprosić smyka o opisanie bądź narysowanie swoich skojarzeń związanych z konkretną melodią. Próby śpiewania tekstów usłyszanych piosenek to z kolei bardzo przyjemna metoda na poszerzenie zasobu słownictwa dziecka.

Jakie utwory powinniśmy puszczać dziecku? Eksperci przekonują, że najlepsze efekty przynosi muzyka klasyczna. Dzieje się tak ze względu na typową dla niej harmonię, rytmikę i wysoką częstotliwość, które pomagają w koncentracji i zapamiętywaniu. Godne uwagi są także kompozycje barokowe. Ich miarowy i pogodny charakter wspiera naukę, obniża ciśnienie krwi, przywraca właściwy rytm pracy serca, redukuje stres i stymuluje układ odpornościowy. Warto także zastanowić się nad muzyką relaksacyjną, które uspokoi i wyciszy brzdąca.

Oczywiście nie powinniśmy zamykać się na inne gatunki. Wiele osób puszcza swoim dzieciom, np. rockowe ballady. I nic w tym złego, jeżeli dźwięki gitar i perkusji podobają się maluchowi. Warto eksperymentować z różnymi rodzajami muzyki, by skutecznie wybadać gusta naszej pociechy. Jest to bardzo ważne, bo nielubiane utwory – nie tylko nie przyniosą zamierzonych rezultatów – ale dodatkowo rozdrażnią smyka.